AKTUALNOŚCI

Nowoczesna szkoła zawodowa nowoczesny region

  • Slajd1.PNG
  • Slajd2.PNG
  • Slajd3.PNG
  • Slajd4.PNG
  • Slajd5.PNG
  • Slajd6.PNG
  • Slajd7.PNG
  • Slajd8.PNG
  • Slajd9.PNG
  • Slajd10.PNG
  • Slajd11.PNG

Wiedza Edukacja Rozwój

  • Slajd1.JPG
  • Slajd2.JPG
  • Slajd3.JPG
  • Slajd4.JPG
  • Slajd5.JPG
  • Slajd6.JPG
  • Slajd7.JPG
  • Slajd8.JPG
  • Slajd9.JPG
  • Slajd10.JPG
  • Slajd11.JPG
  • Slajd12.JPG
  • Slajd13.JPG
  • Slajd14.JPG
  • Slajd15.JPG
  • Slajd16.JPG
  • Slajd17.JPG
  • Slajd18.JPG
  • Slajd19.JPG
  • Slajd20.JPG

   W dniach 04-06.06.2009r. grupa 31 uczniów naszych szkół pod opieką trójki wychowawców dyrektora pana Adama Samburskiego, księdza. Tomasza Łyko, i Grzegorza Niedbały wzięła udział w trzydniowej wycieczce na Słowację. W czwartek 04.06. o godz. 8.15 autobus z uczestnikami wyruszył w długą drogę ku południowej granicy. W trakcie podróży mijaliśmy kolejne miasta i miejscowości jak Busko, Stopnica, Pacanów, Szczucin, Dąbrowę Tarnowską, Tarnów, Wojnicz. Od Wojnicza wjechaliśmy w dolinę Dunajca by po drodze podziwiać pozostałości średniowiecznych zamków - Trzewlin w Wielkiej Wsi, Melsztyn. Czchów, Tropsztyn w Wytrzyszczce i w Nowym Sączu. Z okien autobusu podziwialiśmy także sztuczne zbiorniki wodne na Dunajcu – Jezioro Czchowskie i Rożnowskie. W Starym Sączu podczas krótkiego postoju pospacerowaliśmy po tamtejszym rynku. Dalsza trasa prowadziła doliną Popradu przez Rytro (kolejne ruiny rycerskiego zamku), Piwniczną, Żegiestów, Muszynę do Leluchowa. W tej też miejscowości przekroczyliśmy granicę ze Słowacją. Słowacja powitała nas nie najlepszą pogodą – siąpiącym z przerwami deszczem. Mimo to atmosfera wśród wycieczkowiczów była świetna. Po minięciu miejscowości Lubotin, Lipany i Sabinow cel podróży był już o krok. Jeszcze tylko piramidalne wzniesienie ponad miejscowością Wielki Szarysz na którym wznoszą się pozostałości Szaryskiego Zamku będącego historycznym centrum adminitracyjnym regionu Szarysz, i już wjeżdżaliśmy do miejscowości Preszow. Tu udaliśmy się do szkoły z którą nasza placówka ma podpisaną umowę o współpracy - Akademia Hotelowa. Gospodarze po serdecznym powitaniu ugościli nas obiadem serwowanym przez uczniów akademii. Po obiedzie z uwagi na ciągle padający deszcz udaliśmy się do Spiskiej Nowej Wsi, w której zaplanowane były nasze noclegi. I znów z okien autobusu podziwialiśmy urokliwe ruiny Spiskiego Zamku czy zabudowę miasta Lewocza. Po zakwaterowaniu w internacie Akademii Hotelowej i skonsumowaniu kolacji serwowanej na stołówce pobliskiej szkoły udaliśmy się na zwiedzanie starej części Spiskiej Nowej Wsi. Obejrzeliśmy min. gotycki kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP z XIV w. z najwyższą wieżą Słowacji (87 m), kościół ewangelicki z XVIII w., klasycystyczny ratusz z XIX w.,  neorenesansową redutę (dawny teatr) z przełomu XIX-XX w. Drugiego dnia, w piątek czekała nas piesza wycieczka do Słowackiego Raju. Z miejscowości Cingov ruszyliśmy na początku szlakiem żółtym na Tomasovsky Vyhlad. Widoki z tej skalnej platformy były urocze, a wrażenia stojących nad przepaścistym urwiskiem nie do opisania. Dalszym celem wędrówki szlakiem zielonym i niebieskim był przełom rzeki Hornad czyli po słowacku hrdlo Hornadu. I tu wrażenia wcale nie były mniejsze jak nad przepaścią. Wędrowaliśmy po stalowych stopniach umieszczonych na pionowej skale kilka, lub kilkanaście metrów ponad lustrem szumiącej rzeki, przechodziliśmy po drewnianych mostkach i wiszących na linach stalowych mostach. Na koniec szlakiem zielonym przez Klastorską Roklinę, niemal pionowymi drabinami dotarliśmy na Klastorisko. Stąd po dłuższej przerwie w trakcie której mogliśmy podziwiać panoramę słowackich Tatr rozpoczęliśmy drogę powrotną. Wędrując szlakiem niebieskim zeszliśmy w dolinę Białego Potoku ciągle przekraczając mosty i mostki. Przemaszerowaliśmy pod Tomasovskim Vyhliadem, który widziany z dołu także robił niesamowite wrażenie. Wędrując dalej doliną Białego Potoku, już bez takich jak poprzednio ekscytacji dotarliśmy do miejscowości Cingov, skąd autobusem pojechaliśmy do naszej bazy w Spiskiej Nowej Wsi. Należał się nam zasłużony wypoczynek, zwłaszcza, że pora też już nie była najwcześniejsza. W piątek 6 czerwca kierownictwo wycieczki i opiekujący się nami Słowak pan Jozo Vojdula zafundowało nam już dużo mniejsze emocje. Zwiedziliśmy przepiękne zabytkowe miasteczko Lewoczę, z jej urodziwymi pozostałościami średniowiecznych fortyfikacji, zabytkowymi kościołami i cudnym starym miastem. Jakby tego było mało pojechaliśmy do nieodległego Spisskiego Hradu. Ruiny tego malowniczego zamku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO należą do największych fortyfikacji średniowiecznych w tej części Europy. Co ciekawe na terenie tzw. Zamku Dolnego można było dostrzec wychodzące z nor i spacerujące, niczym liczni turyści, świstaki. Po opuszczeniu Zamku Spiskiego udaliśmy się do Preszova. Po krótkim spacerze po mieście udaliśmy się do Hotelowej Akademii. Tu pożegnaliśmy się z naszymi gospodarzami i udaliśmy się w drogę powrotną do Chmielnika. Oj, chyba nikomu nie chciało się wracać z tej nad wyraz udanej eskapady.

Grzegorz Niedbała 

 

 

 

 

 

Facebook